sobota, 23 lutego 2013

próby z materiałem...

Witam ciepło wszystkie obserwatorki i dziękuję, że jesteście. Przejdę do sedna, ostatnim czasem eksperymentuję z różnymi materiałami i czesanką. Wyniki tych poczynań nie zawsze mnie zadawalają i tak było teraz z "niby" szalem. Efekt końcowy okazał się wielką klapą. Prezenytuję jedynie kilka fotek.

 


 

 

A obecnie tworze  filcowy obraz , kolejne fotki już wkrótce...

 
Pozdrawiam, Agulla.
 

9 komentarzy:

  1. szal wyszedł bardzo ciekawie ... pięknie dobrałaś kolorki, co z nim nie tak?...
    będzie energetycznie, obraz zapowiada się rewelacyjnie ... ciekawa jestem efektu końcowego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obraz już mi się podoba, bo jest na nim wazon z kwiatkami a ja takie klimaty uwielbiam . Kiedyś miałam kontakt z pewną kobietą, która w Szczecinie ma sklep z takimi filcowymi cudami i na jedwabiu robi folcowe dodatki. Mówiła,że to ciężka praca i też nie zawsze jej się udaje, a siedzi w tym od wielu lat, więc się proszę nie zniechęcać tylko próbować, próbować i jeszcze raz próbować a na pewno będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też jestem ciekawa co nie tak z tym szalem?
    No i cała jestem ciekawa obrazu:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. pisz tu zaraz co z tym szalem nie tak...zawsze mogę ci doradzić jak byś coś nie wiedziała..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. materiał nie wszędzie się pofilcował, zrobiły się dziury i układałam czesankę po jednej stronie - chyba to był błąd!

      Usuń
    2. z tego co widać to chyba jedwab miałaś....tu trzeba dwustronnie...ja to już wypraktykowałam...a gazę z jednej strony...bardzo łatwo się łapie...

      Usuń
  5. Dzięki dziewczyny za miłe słowa ale słowa krytyki też są mile widziane ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę,że takie problemy mam nie tylko ja. Ale od czego blogowe koleżanki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To jest chyba pracochłonna technika.

    OdpowiedzUsuń