niedziela, 26 sierpnia 2012

szyciowe zmagania...

Moje szycie.
Szyłam troszkę ostatnio na maszynie, która trafiła do mnie jakiś czas temu. Jest to stary Łucznik 864. Jak już wcześniej pisałam - więcej pruję niż szyję, ale narazie się nie poddaję. Druga poszewka w moim życiu została uszyta z resztek materiałów, natomiast trzecia z białym sercem powstała z obrusa. Wiem, że nie są idealne, ale czuję wielką satysfakcję, że mogę używać w domu coś, co zostało wykonane moimi złotymi rączkami. Z resztek materiału uszyłam etui na moją komóreczkę - okazała się za duża i moje poprawki doprowadziły do tego, że literka która miała być na środku trochę się przesunęła. No cóż... uczę się na błędach!
 
 
 
 
Na koniec troszkę fotek z pobytu w Nowym Zoo w Poznaniu,
kto jeszcze nie był to zachęcam.
Robi wrażenie!!!
 
 
oczywiście słoniarnia,
 
 
rozmowa z tygrysem "oko w oko"
sępy, żyrafy, foczki, wielbłądy i wiele innych zwierząt.
 



 
Pozdrawiam, Agulla.
 

wtorek, 21 sierpnia 2012

wyniki candy...

Witajcie, na początku chciałabym Wam wszystkim podziękować za tak liczny udział w mojej zabawie. Witam 13 nowych obserwatorek,  przyznam szczerze, że troszkę już pobuszowałam po waszych stronkach i jest co oglądać - macie ciekawe i inspirujące blogi. Zatem przejdę do konkretów: do zabawy zakwalifikowało się 36 osób, jedna osoba nie posiadała bloga, więc nie mogła wziąść udziału w zabawie.

Moją maszyną losującą była szczęśliwa ręka mojego męża - a oto fotorelacja.




Zwyciężczyni jest jedna, a została nią:


piękne i pomysłowe cukierasy przygotowałaś, chętnie zatem wezmę udział w rozdawjce... życzę powodzenia w wyzwaniu :)

Zatem gratuluję serdecznie incognito
i proszę o dane do wysyłki.

A na zakończenie urocze spojrzenie mojego Gryfcia!
Dziękuję wszystkim za miłą zabawę i pozdrawiam wakacyjnie!
Agulla.



piątek, 17 sierpnia 2012

filcowa miska...

Witajcie, w ostatnim czasie eksperymentuję z czesanką hiszpańską i przyznam szczerze, że można się przy jej filcowaniu porządnie zmęczyć, ale co tam...
Doszłam ostatnio do wniosku, że może zrobię sobie coś z filcu do domu co mogłabym postawić na stół czy parapet. No i wymyśliłam, miseczkę. Wyszła fajnie i spełnia moje oczekiwania. Zobaczcie sami!




No i teraz mam problem gdzie postawić moją miseczkę?
A może mi podpowiecie!
parapet, półka, stół....



I na koniec moja fotorelacja - jak narodziła się miseczka.








Kochani przypominam o trwającym candy, zapisy do 20 sierpnia 2012 roku.

Pozdrawiam Agulla.

niedziela, 12 sierpnia 2012

filcowy bieżnik - maki

Witam serdecznie Wszystkich a szczególnie nowe obserwatorki i bardzo dziękuję za przemiłe komentarze do ostatniego posta. Szycie idzie mi po grudzie, chyba więcej pruje niż szyję :-)
Mam już coś do pokazania ale to innym razem. No więc, przejdę od razu do konkretów. 

Od dłuższego czasu przygotowywałam się do ufilcowania bieżnika brakowało mi tylko tematu. Nadarzyła się okazja wyzwaniowa Maki w Silesian Craft no i nie zastanawiałam się długo - kwiatuszkowy bieżnik już gotowy!


A oto trochę szczegółów: jak widać maki przyozdobiłam koralikami.





A jeśli ktoś jest
ciekaw jak
powstał bieżnik
to zapraszam na krótką fotorelację.

ułożyłam trzy warstwy czesanki naturalnej ok. 60/130cm


 tak sobie układałam kwiatki...

zmoczyłam cipłą wodą z mydłem...

jak widzicie kropidło sprawdza się znakomicie ;-)

później już tylko filcowanie, filcowanie ...
z użyciem foli bąbelkowej, wałka itp.

a całość prezentuje się tak.
Bieżnik w wersji końcowej ma 34/100cm.


 Pozdrawiam cieplutko i przypominam o  filcowym candy w moich progach, Agulla.