sobota, 18 lutego 2012

różany obraz ...tutorial

Witam, kłuty na sucho obrazek z różą, proponuję do wyzwania w Szufladzie, pt " Różana miłość...", mam nadzieję, że moja praca spełnia warunki uczestnictwa tzn. praca powinna posiadać różane motywy (technika i kolor dowolny) lub kolory biel, róż, ecru i nutkę zieleni.



A teraz sposób w jaki wykonałam mój obrazek - czyli fotorelacja...


znalazłam w necie obrazek róży, która mi się podobała...
następnie przerysowałam ją na filcowy arkusz, troszkę zmieniając...


rozpoczełam dzierganie na sucho, jak widać na mojej "kochanej podusi"...


 potrzebne narzędzia czyli: piórko i czesanka...


dzierganie zajęło mi parę dni...
następnie ułożyłam czesankę w kolorach, które sobie wybrałam, no i koniec.




Całość włożyłam w ramkę i zaczeły się schody z fotografowaniem
i znalezieniem odpowiedniego miejsca.
Ramka posiada szkiełko i wszystko mi się w nim odbijało...
szukałam... szukałam...szukałam i znalazłam ......


miejsce w jakim zawisła moja róża to pokój mojego Męża.
Róża na ścianie pasuje jak ulał ... Mężuś zrobił minę i uznał, że może zostać.
W tle witryna z czołgami w różnych aranżacjach - 
na temat których ma pozytywnego fioła.

Pozdrawiam ciepło.

piątek, 17 lutego 2012

broszki...

Witam, tak mnie ostatnio wzięło i za jednym razem wydziergałam dwa kwiaty. Filcowałam w większości na sucho. Wykończenie czyli łodygę filcowałam na mokro. Broszki nie są małe, do zimowego szalika  w sam raz. Trochę lata się przyda tej zimy!


Pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 13 lutego 2012

obraz filcowany na sucho...

Witam, tym razem obrazek wydziergany na sucho, tłem jest fioletowy filc w arkuszu. Obrazek z serii dziecinnie i baśniowo. Coś mi się wydaje, że pierwszy i ostatni. Dodałam zakochaną parę, więc jest  i walentynkowo! Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za ciepłe słowa w ostatnim poście!


niedziela, 5 lutego 2012

22 serca, upragniony spacer....

Witam, dziękuję na wstępie za rady i podpowiedzi odnośnie mojego uczulenia. Sytuacja jakoś się klaruje na ten temat i wiem, że przyczyną była chemia czyli mydło, które używam do filcowania na mokro. Jestem teraz na etapie eksperymentowania różnych mydeł, a co z tego będzie to napisze innym razem. Mam tylko nadzieję, że mi się nie pogorszy!

Ostatnio filcowałam broszki z serc, w moich lubianych kolorkach (wrzosie i fiolecie), połączyłam dwie i wyszła duża brocha! Razem to 22 serca, co daje 12 cm. Fajnie komponuje się na szalu.
Wiem, monotematycze się u mnie robi z tymi broszkami. Przyznam się Wam, że rozpoczęłam dzierganie obrazka filcowanego na sucho!!! Ale to już mam nadzieję w następnym poście!





Jeszcze jedno w Szczecinie mamy od paru dni piękną, mroźną zimę. W związku z czym spacer do naszej pięknej Puszczy Wkrzańskiej był nieunikniony. Mieliśmy dużo frajdy podczas zabaw w śniegu (dosłownie). Nasz Gryfol chyba cieszył się jeszcze bardziej od nas...




Pozdrawiam ciepło.