filc (117) broszka (24) wyzwanie (18) jedwab (15) aktualności (14) biżuteria (14) koraliki (13) kurs (12) maskotka (12) etui (11) wielkanoc (11) boże narodzenie (10) Obrazy (9) brelok (8) origami (8) wygrane candy (8) korale (7) dredy (6) gryfcio (6) szycie (6) szal (5) bransoletki (4) konkurs (4) kwiat (4) naszyjnik (4) anioł (3) bombka (3) miska (3) silk laps (3) warsztaty (3) wyróżnienie (3) bieżnik (2) candy (2) forma (2) kamienie (2) kolczyki (2) kosmetyczka (2) materiał (2) mikołaj (2) moher (2) pacynka (2) podkładka (2) sutasz (2) suwak (2) torebka (2) wymianka (2) mitenki (1) pierścionek (1) rękawica kuchenna (1) wisior (1)

niedziela, 26 sierpnia 2012

szyciowe zmagania...

Moje szycie.
Szyłam troszkę ostatnio na maszynie, która trafiła do mnie jakiś czas temu. Jest to stary Łucznik 864. Jak już wcześniej pisałam - więcej pruję niż szyję, ale narazie się nie poddaję. Druga poszewka w moim życiu została uszyta z resztek materiałów, natomiast trzecia z białym sercem powstała z obrusa. Wiem, że nie są idealne, ale czuję wielką satysfakcję, że mogę używać w domu coś, co zostało wykonane moimi złotymi rączkami. Z resztek materiału uszyłam etui na moją komóreczkę - okazała się za duża i moje poprawki doprowadziły do tego, że literka która miała być na środku trochę się przesunęła. No cóż... uczę się na błędach!
 
 
 
 
Na koniec troszkę fotek z pobytu w Nowym Zoo w Poznaniu,
kto jeszcze nie był to zachęcam.
Robi wrażenie!!!
 
 
oczywiście słoniarnia,
 
 
rozmowa z tygrysem "oko w oko"
sępy, żyrafy, foczki, wielbłądy i wiele innych zwierząt.
 



 
Pozdrawiam, Agulla.
 

11 komentarzy:

  1. Chciałabym umieć szyć, ale to za wysokie progi... ;) Poduszki są śliczne!
    W Poznaniu będę studiować, więc do zoo pewnie się wybiorę, chociaż zazwyczaj napawa mnie jakimś smutkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację ale ja poczułam tam fajny klimat, mam wrażenie, że zwierzętom dobrze się tam żyje!

      Usuń
  2. Poszewki wyglądają bardzo ładnie. I nie przejmuj się jak ci coś nie wyjdzie. Moje pierwsze były trochę krzywe, ale cieszyłam się że udało mi się coś zrobić swojego. Ja też wiele pruję i szyję od nowa. Ale tak to jest jak człowiek się uczy. Powoli a obie dojdziemy do wprawy.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie podoba się kwiatowa:)
    a że literka na etui trochę na boku...
    moim zdaniem fajnie i orginalnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No Kochana piękne!!!to już wiem do kogo zapisze się na kurs szycia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szycie swietnie Ci wychodzi... ja też ostatnio działam wespół z moim również wiekowym Łucznikiem (834), zwężam co się da, udało mi się nawet uszyć spódnicę :) ... dzisiaj odebrałam przesyłkę od Ciebie - filcaczki na żywo jeszcze piękniejsze, niebawem wygraną pochwalę się na blogu ... raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szyciowe zmagania przyniosły wspaniałe efekty, mimo tej literki po boku uznajmy, że tak ma być
    A wycieczka pewnie udana

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć Aguś. Życzę powodzenia w szyciu. Ja mam je w planach. Pewnie zanim kupię maszynę Ty już będziesz fachowcem. Zdjęcia piękne. Pozdrawiam wakacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka zdolna to nie jestem! Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Ileż to ja już lat w zoo nie byłam... Ah muszę to nadrobić koniecznie. ;) Poszewki prezentują się bardzo fajnie. ;)

    Korzystając z okazji bardzo dziękuję za wzięcie udziału w mojej blogowej zabawie. Pozdrawiam, Piwi.

    OdpowiedzUsuń