środa, 11 lipca 2012

już tylko wspomnienia z wakacji...

Witajcie, kilka słów chciałam napisać o swoim pobycie w Turcji, a dokładniej w Alanyi. Wróciłam w środę i  był to tydzień, którego szybko nie zapomnę. Najbardziej podobał mi się spływ na pontonach 13km w Parku Narodowym w Kanionie Köprülü  (wiosłowaliśmy przez 2,5h). Polecam, adrenalina na 100%. Wizytę w Hammamie - czyli w łąźni tureckiej również polecam - odnowa ciała, pilingi, kąpiel błotna, masaże - naprawdę działa na człowieka rewelacyjnie. Pobyt w hotelu, wycieczki, jedzenie, ludzie - wszystko wywarło na mnie pozytywne wrażenie. A jak jedzenie to tylko na ostro. Zasmakowała mi ich herbatka ale kawa podawana po turecku jest jednak dla mnie trochę za mocna. Kochani, ale być w Turcji i nie zjeść ich chałwy to błąd - najlepsza bawełniana, poprostu rozpływa się w ustach. Ale żeby Was już więcej nie zanudzać pokażę kilka fotek.

Na początek kilka filcowych ozdób, którym udało mi się zrobić fotki.



Zawsze z różnych wycieczek przywożę sobie apaszkę i oto ona!


i jeszcze kilka pamiątek...


wspomniana chałwa i kawka...


A już na koniec kilka fotek, które oddają klimat tamtego miejsca...






i już naprawdę na koniec, namiastka tego co bardzo,
bardzo lubię robić,
oczywiście poza filcowaniem - uwielbiam pływać - jak widać!


Chciałabym jeszcze do Turcji wrócić...było naprwdę fajnie.
Gratuluję tym co dotarły do końca postu i pozdrawiam wakacyjnie. Agulla.

6 komentarzy:

  1. Ależ miałaś cudne wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż żal wracać po takich wakacjach. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że się nie spotkałyśmy :D:D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Turcja także znajduje się na mojej wakacyjneh liście ;)
    Wizyta w Hammamie to faktycznie świetna sprawa! Niesamowity relaks dla ciała...
    Dziekuje za informacje.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń