niedziela, 29 stycznia 2012

broszki i uczulenie na...

Witam, obecnie ratuję się filcowaniem na sucho. Wydziergałam dwie serduchowe broszki białą i oliwkową, które ułożyłam na swoich bluzkach. A dlaczego filcuję na sucho?
 ....mam uczulenie...wykonałam kwiata - broszkę techniką filcowania na mokro i się zaczęło.  Będzie to chyba ostatnia moja praca (czeka mnie przerwa), gdyż mam uczulenie na palcu (tak na jednym) chyba od czesanki!!!  Powraca mi co jakiś czas! Palec mi się przesusza i zaczyna schodzić skóra, czy któraś z Was może coś słyszała o uczuleniu na wełnę podczas filcowania na mokro. I jeszcze mi przyszło do głowy, że może to wina mydła szarego, które używam!!! Co mam zmienić, bo z filcowania nie zrezygnuję... czy ktoś może mi pomóc w tym temacie? Filcowanie w rękawiczkach odpada.

Pozdrawiam słonecznie!

7 komentarzy:

  1. Broszki piękne

    Widzę, że nie tylko ja mam ten problem :D:D Jak kiedyś filcowałam na mokro wszystko było ok
    Teraz wydaje mi się, że producenci dodają coś do mydła bo i ja mam takie problemy

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Aga ta biała broszka jest
    śliczna.A z filcowaniem na mokro daj sobie na razie spokój

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że mnie odwiedziłaś, jako druga blogowa szczecinianka.
    Piękne prace, róże z serduszek mają wzięcie, ciągle ktoś mnie o nie prosi.
    Odnośnie uczulenia to możesz mieć nie na czesankę, ale po prostu na wełnę (naturalną oczywiście). Jak u Ciebie z noszeniem wyrobów wełnianych?
    Ja z uwagi na problemy ze skórą filcuję wyłącznie w rękawiczkach (tych jednorazowych). Zresztą robię w nich wszystko w kuchni. To kwestia przyzwyczajenia.
    Do tej pory też filcowałam jeleniem, czyli szarym. Obecnie używam oliwkowego z Rossmana. Zawsze kupuję w płynie bo nie chce mi się bawić w rozpuszczanie, w kostce używałam tylko gdy uważam, że w jakim momencie trzeba dodatkowo go użyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cuda, cuda moja droga :) No i lecz paluszka bo... uschniemy z tęsknoty za nowościami... Cieplutko pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuję za odwiedziny też dałam do obserwacji zapraszam jutro na tort pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam takich objawów, chociaż przy dłuższym filcowaniu kulek na mokro dłonie lekko mnie pieką i swędzą, ale to chyba kwestia samego tarcia wełny. Używam szarego jelenia w kostce i z tego co pamiętam, to to mydło jest określane na opakowaniu jako hypoalergiczne. Wydaje mi się, że generalnie jeleń wysusza skórę, może dlatego schodzi Ci skóra? Próbowałaś mocno natłuścić ręce po filcowaniu?

    Dziękuję za udział w candy i życzę szybkiego rozwiązania problemu, żebyś mogła dalej wykonywać takie cudne brochy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj, bardzo ciekawe i piękne tworzysz rzeczy z poświęceniem:). Pozdrawiam sredecznie i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń