sobota, 20 sierpnia 2011

Koniec urlopu.

Witam, koniec urlopu i do pracy. Ciężko było, ale co zrobić. Dodam, że 4 tyg. urlopu strasznie mnie rozleniwiły. Spanie do południa,  zaległości książkowe nic nie robienie, choć nie do końca, bo mój przyjaciel pies nie pozwalał. Bym zapomniała mój pierwszy w życiu blog powstał w trakcie urlopu, więc mało było czasu na nudę. Filc mnie jednak nie opuszczał. Jak to mówi moja koleżanka "wydziergałam" na sucho dwie bransoletki.




2 komentarze:

  1. Fajne koraliki i kwiatuszek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widok Twoich ślicznych bransoletek działa na mnie mobiluzująco.

    OdpowiedzUsuń