wtorek, 26 lipca 2011

Kurs wykonania bieżnika.

Przedstawiam Wam krótki kurs wykonania bieżnika. Fotorelacja bez opisywania. W moim przypadku była to pierwsza większa forma. Nieźle się natrudziłam (ręce,  plecy i nogi bolały strasznie)  ale dałam radę. Mocując się z jednym, w głowie obmyślałam już kolejne prace. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i u mnie się to sprawdziło. Mój przeuroczy bieżniczek doczekał się swojej prezentacji na moich urodzinach (18 - tych!!!). Cała Rodzinka podziwiała,  a ja uważałam, żeby się nie pobrudził hi,hi.















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz