środa, 27 lipca 2011

Broszki - totalne szaleństwo.

A oto moje broszki (przepraszam już nie moje) ale wykonanie moje. Turkusowe robiłam jako pierwsze. Natomiast szarą z czesanki peruwiańskiej robiłam jako ostatnią, więc miałam już trochę więcej doświadczenia. Zdjęcia są straszne, ale to jedyny ślad po istnieniu tych broszek.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz